Inżynieria umysłu. Darować marzenia


Niniejszy darmowy ebook zawiera fragment
pełnej wersji pod tytułem:

„Inżynieria umysłu. Darować marzenia”
Aby przeczytać informacje o pełnej wersji, kliknij tutaj




Darmowa publikacja dostarczona przez


darmoweebooki24.pl



Niniejsza publikacja może być kopiowana, oraz dowolnie rozprowadzana tylko i wyłącznie w formie dostarczonej przez Wydawcę. Zabronione są jakiekolwiek zmiany w zawartości publikacji bez pisemnej zgody wydawcy. Zabrania się jej odsprzedaży, zgodnie z regulaminem Wydawnictwa Złote Myśli.


© Copyright for Polish edition by ZloteMysli.pl

Data: 26.06.2008


Tytuł: Inżynieria umysłu. Darować marzenia (fragment utworu)

Autor: Józef Cud



Projekt okładki: Marzena Osuchowicz

Korekta: Anna Popis-Witkowska, Sylwia Fortuna

Skład: Anna Popis-Witkowska


Internetowe Wydawnictwo Złote Myśli sp. z o.o.

ul. Daszyńskiego 5

44-100 Gliwice

WWW: www. ZloteMysli.pl

EMAIL: kontakt@zlotemysli.pl


Wszelkie prawa zastrzeżone.

All rights reserved.

Spis treści

 Motto 6

 Przesłanie 7

 Rozdział I: Zawsze o tym pamiętam. Warto 10

 1. Zawsze o tym pamiętam, gdy spotyka mnie porażka 10

 2. Narzędzia, rozwiązania 14

 3. Konkurencja i pułapki 16

 4. Kochać i żyć w szczęściu i dobrobycie 17

 5. Nie warto tak myśleć 19

 6. Szef swojego biznesu 21

 7. Wielka przygoda 22

 Rozdział II: Treningi menedżerów 25

 8. Wspólna praca 25

 9. Mówimy o tym samym 28

 10. Wspólne zdanie 29

 11. Wizje, przekazy 31

 12. Trudne ćwiczenia 34

 14. Burzliwe rozmowy 37

 15. Niemożliwe? Skreślić to słowo 40

 16. Schematy 43

 17. Kim jest człowiek? 45

 18. Po co żyję? 46

 19. Jaką misję ma do spełnienia? 47

 20. Zwój drugi — obyczaje 50

 21. Wizja katastroficzna 55

 22. Zdarzenia z przeszłości wracają 61

 Rozdział III: Potęga człowieka 64

 23. Tezy, które każdy może łatwo sprawdzić 64

 Teza I 64

 Teza II 64

 Teza III 64

 Teza IV 65

 24. Prawa natury 65

 25. Bio Homo Automat 68

 Zasad funkcjonowanie. Opis w porównaniu do świata roślin. Bio Homo Automat 68

 26. Przekazy, sygnały — co to takiego? 71

 27. Homolator 73

 Rozdział IV: Plan na życie. Mój własny wybór 78

 28. Plan na życie 78

 29. Tutaj są propozycje celów 79

 30. Pierwszy dla siebie 81

 Dobro 81

 Zło 81

 31. Reguła życia 82

 32. Wybieram zasady 85

 33. Zasady, nawyki, uczucia, idee 86

 Dobre i złe zasady, uczucia, nawyki, idee 87

 Dobre zasady 87

 Złe zasady 87

 Nawyki i uczucia dobre 87

 Nawyki i uczucia złe 88

 Idee dobre 88

 Idee złe 88

 Funkcje okresów w życiu 88

 Teraźniejszość 88

 Przeszłość 89

 Przyszłość 89

 34. Zło i dobro 89

 35. Określam styl życia dla siebie 90

 36. Każdy dla siebie najważniejszy 91

 37. Manipulacja i wpływ na ludzi 94

 38. Zegar zadań 96

 39. Czy idę właściwą drogą — ocena 97

 40. Tutaj jest miejsce na wizję przyszłości rozpoczętą dawno temu 100

 41. Wizja II postępu na świecie 103

 Rozdział V: Co i jak zapisuję w pakiecie twórczym 109

 42. W pakiecie twórczym zapisuję to, co jest ważne... 109

 43. Wydarzenia dnia 109

 Wiadomość nr 1 110

 44. Rozważania 111

 45. Myślę sobie 114

 46. Grzegorz Halkiew dzieli się wiedzą 115

 47. Podobne oceny i wnioski 119

 48. Koncentracja myśli 121

 49. To znowu mówi Grzegorz Halkiew 123

 50. Każdy z nas uczy się przez całe życie 127

 51. Ucieczka do przodu 129

 52. Potrzeby, cele, wiedza 133

 53. Kontrola samego siebie 134

 54. Podsumowanie realizacji planów 137

 55. Łączy nas wspólne zainteresowanie — Błażej 138

 56. Zapowiedź Błażeja 143

 57. A pieniądze? 145

 58. Rzeka prawdy 146

 Rozdział VI: Potrzeby człowieka .....................................149

 59. Potrzeby człowieka w dzisiejszym realnym świecie 149

 Potrzeby człowieka 151

 60. Rozwinięcie danych z tabeli 152

 61. Miłość, szczęście 154

 62. Pozbycie się strachu przed śmiercią fizyczną to jedno 155

 63. Potrzeba przynależności do społeczności wszechświata 156

 64. Potrzeba uznania, że życie przeżywa się godnie 157

 65. Poznawanie prawd natury. 158

 66. Potrzeba trwania po śmierci ciała 160

 Rozdział VII: Sięgnijmy głębiej 164

 67. Wyjaśnienia 164

 68. W życiu może być tak 167

 69. Spotkanie ze szczęściem 173

 70. Miłość rodzinna 177

 71. Miłość partnerska 177

 72. Przyjazne uczucia, życzliwość 179

 73. Kraj coraz większej liczby ludzi wolnych 179

 74. Jeden ze zwojów Akademii OLINP 180

 Zło 182

 Dobro 182

 75. Powtórzę raz jeszcze 185

 76. Sprawdź. Pytaj innych ludzi 189

 Zakończenie 191

 Zestaw lektur 194

 „Technologia sukcesu” 194

 „Architektura życia” 195

 „Inżynieria umysłu” 196

 Zwiastuny 198

 „Inżynieria umysłu” — część II 198

 „Inżynieria umysłu” 201

 Część III 201

 Część IV 201



 Przesłanie

Zamieszczone w tej serii książek propozycje są kierowane do każdego czło­wieka, który oczekuje zmian w dowolnym ważnym aspekcie swo­je­go życia. Czy wielu ludzi ma potrzebę dokonania w swoim życiu zmian na lepsze? Uczciwa odpowiedź moja brzmi nie wiem. Może jed­nak któreś z pytań jest ważne w Twoim przypadku?

Droga prowadząca do sukcesu? Prosta droga. Masz talent jak każ­dy czło­wiek. Odkryj swój talent. Odkryj ukryte zmysły. Tu są wska­zów­ki i wiedza na ten temat. Tu są proste narzędzia.

Masz ciekawe pomysły, rozwiązanie, projekt? Masz swoje pasje, któ­rych dzisiaj rozwinąć w pełni nie możesz? Tu otrzymasz propozycje, jak to wdrożyć w życie. Jeżeli Ci się spodoba, możesz zacząć od dzi­siaj.

OLINP, o którym się dowiesz? To dar bogactwa i siły człowieka. To Ho­molator. Program organizacji człowieka. On ustala cel ważny dla wszyst­kich ludzi i dla każdego człowieka, który podejmie decyzję, aby kroczyć drogą spełnionej miłości, sukcesu, szczęścia i dobrobytu.

Możesz sprawić sobie taki oto prezent. Żyć piękniej, mądrzej, do­stat­niej. W tej rzeczywistości, jaka jest dzisiaj. Nie kiedyś.

Jak to możliwe? To nie tylko możliwe, lecz w dodatku bardzo proste. Wszech­świat rządzi się prostymi prawami, które komplikuje czło­wiek.

Każdy człowiek ma w sobie Bio Homo Automat, mechanizm spraw­czy, który przekształca marzenia i wyobraźnię w rzeczywistość. Częs­to człowiek o tym nie wie.

Gdy nie wie, korzysta z niego bez pożytku lub z małym pożytkiem dla sie­bie i innych ludzi. Czasem wbrew sobie.

Jeżeli jakikolwiek zapis umieszczony powyżej jest dla Ciebie po­wo­dem do tego, aby się nad tym zastanowić, to znaczy, że ta seria ksią­żek „Opowieści mgłą zasnute” jest dla Ciebie.

Wykonujesz tylko trzy kolejne kroki.

Krok pierwszy. Zapisujesz pomysły, swoje przekazy, w „Księdze po­mys­łów”.

Później przekształcasz to w zapis w „Księdze sukcesu” — to krok dru­gi.

Wy­nik — miłość, przyjaźń, życzliwość, nauka i praca, która jest pasją. Uzys­kujesz nowe lub wzmocnione nawyki, czyli uporządkowanie dzia­łań, cierpliwość, wytrwałość, działanie w kierunku własnego ce­lu. Ponadto wzrośnie Twoje poczucie własnej wartości i wyzwoli się ener­gia życiowa, radość z każdego nowego dnia, którego zdarzenia za­dziwią Ciebie i Twoje otoczenie. Całość to droga do sukcesu i szczęś­cia.

Jeśli chcesz, wykonujesz kolejny krok. Zapisy w „Pakiecie twór­czym”. Wynik — własne dzieła w dziedzinie Twoich pasji i za­inte­re­so­wań. W ślad za tym idzie ogłoszenie wyniku innym ludziom.

Żaden krok nie jest zależny od poprzednich. Możesz zacząć od razu wszyst­kie trzy, jeden lub dwa. Jak chcesz. To Twoje życie.

W życiu za wszystko trzeba płacić cenę. Czy ta cena jest wysoka? Je­że­li znasz niższą, warto, aby to ogłosić innym ludziom. Oni będą mie­li z tego korzyść, a Ty, oprócz pieniędzy, jakie Ci się za to należą, rów­nież głęboką satysfakcję i przekonanie, że Twoje życie przydało się innym ludziom.

W sprawie tych wszystkich aspektów Twojego życia, które chcesz zmie­nić, znajdziesz odpowiedź. Jest odpowiedź na wszystko. Na wszyst­ko. I wiek, stan zdrowia nieważny. I płeć nieważna, stan posia­da­nia na początku Twojej drogi również.

Homolator, Bio Homo Automat, OLINP, ukryte sklasyfikowane zmys­ły to nowe słowa. Nigdzie więcej ich nie znajdziesz oprócz tych książek i mojej strony internetowej www.olinp.pl.

Zdarzenia z Twojej przeszłości i okoliczności, jakie Ci towarzyszą w te­raźniejszości, można przekształcić w Twoją kopalnię diamentów. W Twój skarb na całe życie Twoje i Twoich najbliższych. Można zde­fi­niować i wykorzystać dla Twojego sukcesu, spełnionej miłości, szczęś­cia i dobrobytu.

Ta seria książek pokazuje, jak człowiek ze stanu chaosu, ciemności prze­chodzi kolejno do etapu uporządkowania i światła. Wystarczy czy­tać w kolejności takiej: „Technologia sukcesu”, „Architektura ży­cia”, „Inżynieria umysłu”.

Człowieku, potęgą jesteś. Nie wierzysz? Sprawdź.

 Rozdział I: Zawsze o tym pamiętam. Warto

 1. Zawsze o tym pamiętam, gdy spotyka mnie porażka

Nigdy się nie poddam. Nie mogę. Nie chcę. Porażka, jeśli się nie pod­dam, to krok do kolejnego w życiu sukcesu. Każdą porażkę w sukces prze­kuć należy. Bariery pokonywać, a przeszkody usuwać należy i trze­ba.

Życie to wielka przygoda. Moja przygoda to między innymi kilka­naś­cie ostatnich lat doświadczenia w prowadzeniu własnego biznesu, w tym wieloletnia praktyka w zakresie budownictwa. Wykonawstwo i mon­taż konstrukcji stalowych. Handel międzynarodowy i krajowy. Bu­dowa struktur sprzedażowych, kierowanie i szkolenia struktur we współ­pracy z firmami finansowo-ubezpieczeniowymi.

Dużo emocji. Do wyboru, do koloru. Sukces. Nowy sukces tuż, tuż i porażka. Znowu sukces, przyjaciół mnóstwo, oczekują na spotkanie. Po­tem nagły zwrot. Gdzieś tam ktoś na wysokim szczeblu postanowił coś. Trud na nic. Praca od podstaw.

Później setki wagonów towaru, spotkania z przedstawicielami innych państw. Kontrakt podpisany, bankiet, gratulacje i nagle wiado­mość z wczoraj. Stawki celne zmieniono. Kontrakt nieopłacalny. Mó­wimy: „Z kontraktem stop” podczas tego bankietu właśnie. Jak to „stop”? Nie ma „stop”. Kontrakt zawarty. To słowa, twarde, inne niż do­tąd, kontrahenta zagranicznego, przyjaciela. I przyjaźń się kończy. I głęboki kryzys, koszmar się zaczyna.

Po drodze chwile radości, niekiedy głębokiego smutku i zwątpienia. Po drodze podróże — Syberia, hen, za Uralem. Rosja, Białoruś, Ukra­ina. I Zachód. Goście, kontrahenci przybywali z Uzbekistanu, Litwy, Łot­wy, Niemiec, Francji, Włoch, USA. Kontrakty, bankiety, nagrody na wystawach. Statuetki, medale, dyplomy. Wspólnie z innymi ludź­mi firma ze 100-procentowym naszym kapitałem za granicą. Wielkie bu­dowlane kontrakty za granicą. Takie firmy, jak ta pierwsza, miały swo­ją kadrę w głębokiej Rosji, na Litwie, w Kaliningradzie.

Wielka przygoda to również wyłączne przedstawicielstwo na Polskę i kra­je Wschodu wielu włoskich fabryk mebli. Zbiór i przetwórstwo kil­kudziesięciu ton borowika mrożonego to też wielka osobista przy­goda.

Wielka w życiu przygoda to mnóstwo przyjaciół w chwilach sukcesu i sa­motność głęboka wtedy, gdy sam jesteś, człowieku, w potrzebie. „Ta­kie jest życie i nic na to nie można poradzić” — ktoś powie. Ktoś po­wie, że w dzisiejszym świecie biznesu ludzi łączy głównie interes.

Ktoś powie: „To nie Twoja wina. To inni to spowodowali”. A ja? Prze­cież mnie nikt do tego nie zmuszał. To moja decyzja i moje włas­ne życie. „W dzisiejszym świecie to normalne” — ktoś powie. Nor­mal­ne? Być może. Lecz czy tak musi być zawsze?

Pewnego dnia nieodwołalna decyzja. Dość tego. Rozmowa sam na sam ze sobą. Słyszysz? Dość tego. Jeszcze raz głośno: dość tego. I prze­szłość zamknięta. Zerwano na trwałe okowy przeszłości. Pora na zmiany.

Moja w życiu przygoda to również praca nad autorskim programem do­tyczącym rozwoju osobistego. Dzisiaj o tym chcę mówić głośno, wy­raźnie, bez szablonów i barier. Szablony, schematy łamać trzeba. Mó­wić „chcę” nie po to, aby tylko opowiadać. Mówić „chcę” po to, aby pokazać rozwiązania. Konkretne projekty, proste, zrozumiałe, dla każ­dego człowieka dostępne. Tu są rozwiązania. Wystarczy prze­czy­tać.

A gdyby tak przygotować dzisiaj, właśnie dzisiaj grunt pod sukces na­stępnego dnia? A jutro radośnie żegnać ten dzień, spożywając owo­ce sukcesu i przygotować grunt pod nowy sukces, na dzień na­stęp­ny? Przecież wykonać jeden krok na raz to nic trudnego. I tak przez cały rok. I już zawsze w dalszej części życia. Od dzisiaj.

Dlaczego właśnie dzisiaj? To proste. Przecież nie wszyscy budzą się na­stępnego dnia. Bywa, że jutro jest już za późno. A jeśli nawet nie bę­dzie za późno, moje jutro, gdy nie zrobię nic, będzie takie, jak właś­nie jest dzisiaj. Cały mój rok, jeżeli nie zrobię nic, będzie taki, jak rok poprzedni. Całe moje życie będzie takie, jeżeli pewnego dnia, o którym powiem, że to dziś, kiedy jestem, żyję trwam, a nie jutro, zacz­nę robić coś innego niż dotąd, jeżeli mój los chcę zmienić.

Jeżeli natomiast codziennie przygotuję grunt pod sukces na dzień ko­lejny ilu wtedy będę miał przyjaciół, jeśli nie będę konkurować z in­nymi, a właśnie z samym sobą? Aby widzieć dalej, sięgać głębiej, ro­zumieć więcej? Więcej umieć. Codziennie więcej niż w dniu po­przed­nim? I mieć więcej znajomych, z którymi swoją wiedzę i owoce swo­jej pracy podzielę?

Co się wydarzy, gdy tych znajomych i nieznajomych będę witać z ra­doś­cią, pogłębioną osobistym sukcesem, z przyjaźnią, widoczną w mo­ich oczach, która moją twarz rozpromieni? Życzliwością, która echem odbije się w moim głosie? Szczerością w słowach, które wy­po­wiem? A gdy będą to słowa sprawiające innym radość, gdyż dobra bę­dę w nich szukać? I gdy moje słowa i czyny będą przyjazne, życz­li­we właśnie? Co się wówczas wydarzyć może?

Zawsze o tym pamiętam, gdy przychodzi sukces. Mogę, powinienem, chcę dzisiaj zrobić wszystko, co należy. Zrobić, a nie tylko zapla­no­wać. Zaplanować i nie zrobić tego, co zaplanujesz rodzi pytanie: po co planujesz, skoro tego nie robisz?

Dzisiejszy dzień to jeszcze czysta, nowa karta mojego życia. Karta, na któ­rej mogę zapisać kolejny sukces, a do swoich kontaktów dopisać ko­lejnych przyjaciół. Mogę, jeżeli tylko zechcę, uczyć się i pracować zgod­nie ze swoją pasją, zainteresowaniem. Dzień dzisiejszy spędzać tak, jak chcę ja, a nie ktoś. Każdy następny dzień także. Trzeba, na­le­ży być zawsze gotowym na sukces.

I na nic użalanie się nad sobą wtedy, gdy w wyniku moich zaniedbań suk­ces nie nadchodzi i w dniu następnym spotyka mnie porażka. Prze­cież nikt mi nie zabraniał przygotować gruntu pod sukces, który osiąg­nąć mogę w dniu następnym.

I na nic uskarżanie się, że nie ma przy porażce przyjaciół. Nikt nie lu­bi, nie chce oglądać zgorzkniałych, przegranych, przeoranych cier­pie­niem twarzy. Słuchać o problemach, które mają poranieni, zgorzk­niali inni ludzie. Każdy człowiek ma swoje problemy. I nigdy nie wiesz, które, czyje są większe. Tego porównać się nie da. Zawsze bę­dę o tym pamiętał wtedy, gdy przychodzi sukces.

Porażka? Nigdy. Nigdy. Już nigdy. Po co?

 2. Narzędzia, rozwiązania

Powstało w ten sposób wiele opracowań, planów, rozwiązań.

W wyniku prowadzonych badań zostały sformułowane prawid­ło­woś­ci, hipotezy dla jednych i dla drugich, fakty, dotyczące funkcjo­no­wa­nia człowieka. Mechanizmy i narzędzia służące potęgowaniu moż­li­woś­ci w zakresie osiągania celów i rozwoju umysłu oraz harmonii w ży­ciu.

Dbam o to, aby różne były style pisania. To znaczy: gdy piszę o prog­ra­mie OLINP, mam kilka wersji. Chodzi o to, aby różne style pisania na ten sam temat mogły dotrzeć do szerokiego kręgu osób, gdyż wiem dobrze o tym, że tak zwany „efekt Aha!”, czyli zrozumienie, na czym polega jakiś pomysł, wymaga różnej argumentacji i stylu, który tra­fi do konkretnego czytelnika. Ludzie różnią się między sobą po­mi­mo wielu podobieństw.

Pisanie książek, dzielenie się w ten sposób wiedzą, pomysłami to mój dobrowolny wybór po latach zmagania się, walki, niekiedy wręcz o przetrwanie, na tym konkurencyjnym rynku. Mam przekonanie włas­ne i fakty z życia innych ludzi, że treści tych publikacji są po­trzeb­ne. Szerokie uzasadnienia odnośnie przyjętej tematyki prze­ka­za­łem w treści „Architektury życia” i „Technologii sukcesu”.

Obserwując świat i ludzi, postawę, mentalność, swoją własną rów­nież, wierzę, że zmiana sposobu myślenia o sobie, o własnych moż­li­woś­ciach owocuje korzyściami dla ludzi. Dla mnie osobiście też, cho­ciaż­by dlatego, że książki mogę wydać, mając kontakt ze wspa­nia­łymi ludźmi, którzy świat zmieniają, docierają do ludzi, do ich do­mów z wiedzą w różnych, użytecznych, potrzebnych ludziom dzie­dzi­nach.

Generalnie chodzi o to, aby z palety propozycji, projektów, prze­myś­leń, których nie zamierzam zatrzymywać tylko dla siebie, każdy czło­wiek mógł wybrać to, co konkretnej osobie odpowiada. W opra­co­wa­niach, książkach jest gotowy program. Proponowane narzędzia do­ty­czą­ce sposobu osiągania celu są efektem własnego doświadczenia. Ko­rzystam z nich osobiście. Inni korzystają, osiągają swoje cele. Dla­cze­go nie podzielić się tym z innymi ludźmi?

Tutaj, w tych publikacjach, chodzi o hamowanie ciągłej pogoni za pie­niędzmi, władzą nad innymi. Tu jest prezentowane, jak osiągnąć stan harmonii. Fakt, elementem harmonii w warunkach, gdy za wszyst­ko trzeba płacić pieniędzmi, jest bezpieczeństwo finansowe. Jed­nak tylko jednym z elementów, a nie podstawą.

Dysponowanie dużymi kwotami pieniędzy nie decyduje o szczęściu. Jest jednak w życiu czymś ważnym. Bogactwo wynikające z własnej na­uki i pracy daje poczucie swobody w zaspokojeniu potrzeb ma­te­rial­nych. Do dużych pieniędzy dojrzeć trzeba. Wiele się w życiu na­uczyć. Połączyć bogactwo z innymi ważnymi elementami harmonii w ży­ciu.

Znam osobiście ludzi, którzy nagle, w wyniku pewnych okoliczności zgro­madzili wielki majątek. Minął czas. Pieniędzy już nie mają. Mam też wiele przykładów na to, jak człowiek, który jeszcze niedawno był na szczycie kariery, przemawiał do wielotysięcznej sali, był wspa­nia­łym szkoleniowcem, teraz zaczyna od nowa. Wyjechał za granicę. Zdro­wie utracił. Życie prywatne wielu bogatym ludziom, których znam osobiście, nie przynosi oczekiwanej spełnionej miłości, ra­doś­ci, szczęścia pomimo wysokiego dobrobytu materialnego.

 3. Konkurencja i pułapki

W dzisiejszym świecie dominuje konkurencja pomiędzy sobą, a nie z sa­mym sobą. W świecie pogoni za pieniędzmi, karierą, rozumianą tak, aby piąć się wyżej, coraz wyżej w hierarchii służbowej, w pogoni za realizacją planów sprzedaży, często brakuje czasu, aby zadbać o sie­bie, o najbliższych. W biznesie prywatnym i każdym innym dzi­siej­szym biznesie osiąganie jak najwyższego zysku, walka z kon­ku­renc­ją to priorytet. Takie dążenia, działania i cele sprzyjają od­su­wa­niu na plan dalszy zarówno potrzeb własnych, jak i potrzeb pra­cow­ni­ków, ludzi. Czasem również potrzeb najbliższych. Różnych po­trzeb. Nie tylko finansowych.

Człowiek staje się maszyną w kieracie codziennych przymusowych obo­wiązków. Lecz czy tak musi być zawsze? Tu są propozycje zmian, po­legających na tym, aby człowiek mógł się ustawić w pozycji rów­no­leg­łej przynajmniej do zysku, a nie podporządkowanej zyskowi. W tym cyklu książek są propozycje ułatwiające człowiekowi doko­na­nie właściwych dla siebie, a nie dla kogoś wyborów.

Raz dokonany w życiu wybór zamyka szereg możliwości działania. Strach, niechęć, obawa przed zmianą powodują nieraz, że kur­czo­wo trzy­mamy się dobrze znanej już pracy, nie bacząc na swoje pasje i ma­rzenia. Człowiek niewolnikiem własnego wyboru się staje.

Po drodze wielcy zastawiają różne pułapki, aby związać człowieka z kor­poracją, firmą. Jeśli odejdziesz, stracisz portfel klientów, cały swój dorobek. Jeśli odejdziesz, musisz się liczyć z zakazem kon­ku­rencji i przez ileś tam czasu nie możesz pracować w tej branży. Jeśli przy­chodzisz, masz obowiązek pomalować swój własny samochód w bar­wy korporacyjne. I zapłacić za to sam jeszcze musisz, chociaż re­klamujesz w ten sposób firmę. Znasz takie pułapki? Rzadko czło­wiek wolność w tej sytuacji wybiera.

Zastanawiają mnie wypowiedzi wielu ludzi z otoczenia, z którymi nie­raz rozmawiam. Gdy poruszamy tematy dotyczące pasji, marzeń, oka­zuje się, że moi partnerzy tak naprawdę, gdyby tylko mogli, ro­bi­li­by całkiem coś innego. Praca tu, gdzie są zatrudnieni, w bardzo wie­lu przypadkach jest niechcianą koniecznością. Przypadkowym wy­bo­rem, wywołanym okolicznościami. Tak oni sadzą. Jest koniecznością. Dlaczego koniecznością?

Przecież są pasje. Różnorodne, wyjątkowe. Gdy o tym mówią moi roz­mówcy, iskrzy im się wzrok. Pierś wypina się do przodu. Wy­ka­zu­ją się wielką wiedzą. Opowiadają bez końca, jak korzystają z każdej okazji, aby w tej właśnie wybranej dziedzinie wiedzieć jak najwięcej. Aby wyrwać się choćby na moment z tej niechcianej pracy i reali­zo­wać to, co jest pasją.

Widziałem wyraźnie, że własne pomysły bardzo często nie zo­sta­ją sformułowane w konkretny plan ze względu na brak czasu. Wy­bór pracy jest często przypadkowy, wynikający z pewnego zbiegu oko­liczności, a nie ze świadomego, przemyślanego przygotowania i pla­nu.

 4. Kochać i żyć w szczęściu i dobrobycie

Żyć w dobrobycie, radości, harmonii z otoczeniem każdego dnia. Mieć wymarzony styl życia, mieć czas i pieniądze. To jest właśnie pro­gram, który taką szansę stwarza każdemu.

Człowiek uwierzy w siebie wtedy, gdy osobiście doświadczy, co to zna­czy pracować zgodnie ze swoją pasją. Uczyć się tego, co sprawia mu radość, zadowolenie, satysfakcję.

Człowiek powinien tylko sprawdzić przez pewien okres, co osiągnie, gdy skoncentruje swoją naukę i pracę na swoich własnych zain­tere­so­waniach. Jeżeli w ciągu pewnego czasu wytrwale i cierpliwie bę­dzie wykonywać te czynności, które sprawiają najwięcej przy­jem­noś­ci, tworzy się pewien dobry nawyk. Dobry dla tej właśnie osoby. Na­wyk pracy i nauki zgodnie ze swoimi marzeniami. Wówczas siła ener­gii wewnętrznej człowieka, jego entuzjazm, przełamie wszystkie prze­szkody.

Szczęście, sukces, radość, dobrobyt. Miłość i przyjaźń. To zależy tyl­ko od konkretnego człowieka. Trzeba umieć z własnych możliwości ko­rzystać. Przejściowe kłopoty i trudności można przełamać. Zbyt częs­to spotykam na swojej drodze ludzi, którzy rozpamiętują życie na tej zasadzie: „Gdybym mogła/mógł jeszcze raz znaleźć się w sy­tuacji takiej jak w przeszłości, to moje decyzje byłyby całkiem inne. Albo inne. Do końca życia nie pogodzę się z tym, co kiedyś zrobiłam/ zrobiłem, i będę ciągle tego żałować”. I żałują ludzie. I skarżą się. I szans na lepsze życie siebie pozbawiają. Czasu przecież nie mają na to, aby przygotować grunt pod sukces w dniu następnym. Przecież ca­ły swój czas poświęcają na rozpamiętywanie przeszłości, na uża­la­nie się nad sobą. Na skarżenie się na swój ciężki los wskutek swojej de­cyzji z przeszłości. Dlatego nie działają dzisiaj. Przecież oni na to cza­su nie mają. Nic nie robią w sprawie swojego własnego sukcesu i szczęś­cia. I tak dzisiaj. Jutro także. I za rok także.

Różni doradcy radzą sobie i innym radzą. Wygląda to nieraz tak: „Trze­ba było nie tak zrobić, jak zrobione zostało. Trzeba było po­stą­pić w życiu inaczej, wtedy nie byłoby tych problemów, które są dzi­siaj. Trzeba było nie podejmować tej niedobrej pracy, a wybrać inny za­wód, inną pracę”.

Inni jeszcze darować sobie nie mogą, jak mogło do takiej decyzji w prze­szłości dojść. Mówią: „Gdyby postępowanie moje w przeszłoś­ci było inne, inny byłby mój los”. I mija dzisiejszy nowy dzień i nic, co prowadzi do sukcesu, nie zostało zapisane na tej nowej karcie ży­cia.

Ma takie myślenie, rozpamiętywanie jakikolwiek sens? A gdyby na­wet miało sens, to znaczy, aby można się było przenieść jeszcze raz do przeszłości, to gdyby nastąpiła ta sama sytuacja przy tym samym sta­nie wiedzy i tych samych okolicznościach z przeszłości — czy de­cyz­ja byłaby inna?

Jeżeli byłaby nawet inna, w takim razie taki człowiek musiałby przy­znać, że wówczas, w przeszłości, przy tej konkretnej sytuacji i przy tym stanie wiedzy, był rozkojarzony, niekonsekwentny. Albo dzisiaj jest taki właśnie. Musiałby przyznać przed samym sobą: „Jestem nie­prze­widywalnym, może głupim szefem swojego biznesu, którym za­rzą­dzam. Raz robię tak, raz całkiem inaczej”. Tak, biznesu. To nie po­myłka, zaraz o tym powiem.

 5. Nie warto tak myśleć

Nie warto mówić, myśleć o sobie: „Głupia/głupi jestem”. Bo jeszcze w to uwierzysz. Nie warto powtarzać w myślach sobie, że się jest nie­kon­sekwentnym, gdyż przeniknie to do Twojej świadomej i pod­świa­do­mej pamięci i będzie się w życiu Twoim sprawdzać. Staniesz się taka/taki, jak myślisz o sobie. Powiesz: „Brzydka, brzydki jestem. In­ni odnoszą sukcesy, mają szczęście, a ja nie. Innym to dobrze, a mnie jest i będzie źle, coraz gorzej”. Twoje przeświadczenie, że tak jest, po­nu­ra twarz, brak uśmiechu spowodują, że inni powiedzą o Tobie to samo. I sprawisz, że Twoje przeświadczenie stanie się samospeł­nia­jącą się przepowiednią. Twoja podświadomość wywoła oko­licz­noś­ci, które sprawią, że będzie coraz gorzej. A zresztą, skąd wiesz, czy innym jest dobrze? Lepiej niż Tobie?

Szanuj siebie. Kochaj swoje ciało i swój umysł. To Twoje skarby. Jes­teś niepowtarzalny, człowieku, wyjątkowy, rzadki. Wszystko, co rzad­kie, ma wysoką cenę. Sprawdź, ile kosztują brylanty, metale rzad­kie. Ile kosztują rzadkie dzieła sztuki, obrazy. I wcale nie dla każ­dego muszą być ładne.

I Twój znak szczególny, i wyróżniająca tusza, i Twoja rzekomo brzyd­ka twarz czy figura, i Twoja niepełnosprawność jest czymś rzadkim. Jeś­li ciało jest niekompletne nawet, to natychmiast pojawiają się spraw­ności, których nie mają inni, pełnosprawni.

Znasz takich niepełnosprawnych radosnych, którzy mają niezwyk­łe spraw­ności zdobyte poprzez naukę i pracę? Takich, którzy suk­ce­sy wielkie nieraz w życiu osiągają? Sukcesy sportowe, gdzie konku­ro­wać mogą z pełnosprawnymi? Wyniki w swojej pracy mają takie, ja­kich nie mają nieraz pełnosprawni? Którzy uczestniczyli w wielkich wy­prawach, podróżach odkrywczych? Prezydentami wielkich państw by­li?

Pielęgnuj ciało i umysł.

 6. Szef swojego biznesu

Wyobrażasz to sobie? Wyobrażasz sobie, że masz swój własny, nie­pow­tarzalny, wyjątkowy, rzadki biznes? I obojętne, kim jesteś dzi­siaj. Jaki ubiór nosisz. I stan Twojego portfela, wykształcenie nic tu do rzeczy nie ma.

Otrzymałeś, człowieku, coś jak potężny zakład produkcyjny, za dar­mo przecież. Wyposażony on jest we wszystko, co potrzebne. Nie­wie­le musisz płacić pieniędzmi. Wsad masz w naturze albo w sklepie. To pożywienie, woda, powietrze. Produkujesz poprzez pracę i naukę róż­ne dobra, materialne i niematerialne.

Zakład ten jest wyposażony w gigantyczny komputer, programujący jak ża­den na świecie każde zadanie. Ten zakład ma niewy­czer­pa­ny zapas energii. Masz ciało wyposażone we wszystko, co trzeba. W „Architekturze życia” informacje podano „na talerzu”. Warunek: ja­ko szef tego bezbłędnego mechanizmu musisz, powinieneś, dobrze nim zarządzać. Konserwować, dbać o swój skarb.

On sam się leczy, naprawia, jeżeli dobrze nim kierujesz. Psuje się, gdy o niego nie dbasz. Szefie, kontroluj wszystko, co przenika do Two­jego własnego biznesu. Kontroluj wsad, wodę, powietrze i po­ży­wie­nie. Sprawdzaj, czy jest dobrej jakości. Chroń przez mrozem, po­ry­wistym wiatrem, upałem słonecznym, urazami i innymi niebez­pie­czeńst­wami.

Ruch, sport, ćwiczenia, spacer zapewnią dobrą kondycję Twojego cia­ła.

Dobre zasady, uczucia, nawyki, idee — to trening Twojego umysłu. To wsad do Twojego Bio Homo Automatu, który masz na wyposaże­niu swojego biznesu. Asertywność, kreatywność, innowacyjność gwa­rantują rozwój. I zmiany, ciągłe zmiany. Zmiany oparte na naj­śwież­szych informacjach, dokonaniach, wydarzeniach w dziedzinie, któ­rą wybierasz.

Wszak warunki Twojego otoczenia ciągle, każdego dnia ulegają zmia­nom. Świat się zmienia i ludzie się zmieniają.

Dbaj o jakość Twoich produktów. Efektów Twojej nauki i pracy. Dob­ra reklama skraca drogę do sukcesu. W reklamie samego siebie na­strój się liczy, uśmiech na co dzień, słowa, które wypowiadasz, ce­chy, które pokazujesz. Liczy się zapach, ubiór schludny i czysty się li­czy, higiena ciała się liczy. Liczy się barwa i natężenie głosu, pa­no­wa­nie nad emocjami. Życzliwość wobec innych ludzi i pomoc innym tak­że się liczy.

Współdziałając z innymi ludźmi, spowodujesz, że efekty będą spo­tę­go­wane. To wszystko Twoje zadania. Nikt ich za Ciebie nie wykona.

 7. Wielka przygoda

Całość tych opracowań jest to owoc wielu lat prowadzenia mojego włas­nego biznesu. Dziesiątek, setek sukcesów i wielu porażek. Wie­lo­let­nich badań metodą doświadczenia, retrospekcji, introspekcji i ana­lizy różnych źródeł informacji, w tym własnych. Te wszystkie la­ta, które trzeba poświęcić na badania własne, każdy może zaosz­czę­dzić dla siebie. Nie nabije wielu guzów. Nie przeżyje tylu porażek — i skut­ków z nimi związanych ile trzeba było przeżyć. Tu są gotowe wy­niki. Każdy może iść skróconą drogą. Traktuję to jako pokazanie pew­ne­go przetartego szlaku.

Porównuję życie każdego człowieka do wielkiej przygody. Wielkie przy­gody mają to do siebie, że usłane są niebezpieczeństwami, prze­ży­ciami pełnymi niespodzianek, wysokim nieraz ryzykiem, stanem wiel­kich emocji, zaskakującymi sytuacjami.

Po co każdy ma występować w roli, jaką pełni na wojnie saper, który wy­znacza ścieżki na polu zaminowanym, po których bezpiecznie mo­gą podążać inni żołnierze? On, saper, nie mógł się pomylić ani razu. Czło­wiek może, ma prawo, powinien uczyć się na błędach innych lu­dzi i sukcesach innych ludzi. Może niebezpieczeństwa omijać. Ko­rzys­tać z pomocy i wiedzy innych ludzi.

Nie każdy umie wszystko. Takich ludzi nie ma. Nie każdy uczy się wszyst­kiego. Bo i po co. Nie będę projektować swojego domu. Pójdę do architekta. Nie znam się na tym. Gdy zrodzi się potrzeba budowy te­go domu, będę rozmawiać na ten temat z inżynierem budow­nict­wa.

Lecz gdy chodzi o architekturę mojego życia, inżynierię mojego umys­łu i technologię mojego sukcesu kto jest największym znaw­cą, ekspertem, autorytetem?

Piszę właśnie dlatego, aby określić przetarte szlaki w wielkiej przy­go­dzie życia. Mówię jednak bardzo wyraźnie: to tylko słowa. To tylko książ­ki. Nie chodzi tutaj o naśladowanie kogoś. Trzeba samemu uczyć się i pracować. W swojej wybranej dziedzinie umieć coraz wię­cej każdego dnia.

W życiu trzeba wszystko sprawdzać. Chodzi o sprawdzenie w każdym przy­padku formułowanych tutaj wniosków i ocen z uwagi na różnice mię­dzy ludźmi. Chodzi o sprawdzenie, jak te propozycje wpływają na lo­sy każdego zainteresowanego. Chodzi o to, aby z tych różnych do­świad­czeń zrodziły się w sporach i dyskusji konkretne rozwiązania, przy­datne dla ogółu i każdego człowieka oddzielnie.

Tutaj jest tylko pokazana droga i sposoby wynikające z realnie ist­nie­ją­cego stanu wiedzy, jak można przebyć podróż przez życie. Bo życie jest podróżą i jest wielką przygodą.

Lecz ja nie mogę za nikogo tej podróży odbyć. Nie wiem, dokąd zmie­rzasz. Ty wiesz. Nie wiem, jakich wyborów dokonasz. Ty wiesz. Nie mogę przeżyć Twojej miłości. Twojego sukcesu, szczęścia Two­je­go. Ja tego nie mogę, nie potrafię, nie umiem. Żaden inny, choćby naj­mądrzejszy, człowiek na świecie tego nie może, nie potrafi, nie umie. Ty, tylko Ty, nikt więcej. Możesz, potrafisz, umiesz.

Pisząc o tym, chcę tylko, abyś wiedział, człowieku (człowiek to ko­bie­ta, mężczyzna i dziecko), że odnoszę się do Ciebie z głębokim sza­cun­kiem, dobrze Ci życzę i wraz z Tobą chciałbym przeżyć radość z po­wo­du Twojej spełnionej miłości, sukcesu, szczęścia i dobrobytu Two­je­go. Dlatego piszę właśnie na ten temat.

A pieniądze? Przyjdą same. Wystarczy pomóc wystarczającej liczbie lu­dzi, cieszyć się życiem, kształtować dobre zasady, nawyki, uczucia, idee. Kształtować je w sobie dla siebie i innych ludzi. Do tego trze­ba jeszcze uczyć się i pracować. Cierpliwie, wytrwale. Efekty przejdą Two­je najśmielsze oczekiwania.

 Rozdział III: Potęga człowieka

 23. Tezy, które każdy może łatwo sprawdzić

 Teza I

Ważne zdarzenia w życiu człowieka są przydatne w jego przyszłości. Wa­runkiem ich spożytkowania jest zapisanie w momencie zaistnie­nia w umyśle pomysłu, rozwiązania, projektu.

Ten warunek ma konkretny termin, który określa pamięć. Wyko­rzys­ta­nie zaś może nastąpić nawet w następnych pokoleniach.

 Teza II

Przeszłość jest kopalnią informacji, pomysłów, myśli twórczej, idei. Do tego właśnie służy, aby z niej czerpać to, co przydatne w te­raź­niej­szości.

Teraźniejszość to pora działania na rzecz rozwoju, wprowadzania ciąg­łych zmian i tworzenia wizji przyszłości.

 Teza III

Jednym z podstawowych celów człowieka jest przekształcanie idei, po­mysłów, zbudowanych wizji w rzeczywistość i współdziałanie ludzi pomiędzy sobą.

 Teza IV

Bio Homo Automat. Tak został nazwany mechanizm natury.

To właśnie ten mechanizm, który daje szansę urzeczywistnienia idei, pomysłów, wizji tworzonych w teraźniejszości i przeszłości.

Są jeszcze inne tezy. O tym w następnych książkach.

 24. Prawa natury

To nowe pojęcia, o których jest mowa w tej serii książek.

Ziemia. Błękitna planeta. Kręci się przez 4,6 mld lat. Mijają dni, tygodnie, lata, wieki, stulecia, tysiąclecia. Zmieniają się epoki, zmie­nia pod wpływem natury swoje oblicze Ziemia. Zmienia się przy­roda. Zmieniają się lądy, oceany, atmosfera. Rozwijają się różne or­ganizmy. Rozwija się fauna, flora. Jej poszczególne gatunki rodzą się i giną. Pojawia się człowiek. Zmieniają się kraje, mapa świata, zmie­niają się granice, rządy. Zmieniają się przekonania ludzi. Coraz wię­cej wiedzy o naturze do ludzi dociera. Ludzie rodzą się, umierają. Mi­jają pokolenia. I co z tego, że kiedyś myślano, że zaćmienie słońca to kara za brak posłuszeństwa wobec tych, którzy prawdę o zać­mie­niu znali? I cóż z tego, że wierzono kiedyś, że to Słońce krąży wokół Ziemi, a nie odwrotnie?

Tu, gdzie żyjemy Ty i ja, jest co roku wiosna, lato, jesień, zima. Natu­ra żyje i ciągle w określonym rytmie się zmienia. I jakież znaczenie ma to, czy ktoś w to wierzy dzisiaj, czy uwierzy jutro albo wcale w pra­wa natury, które działają zawsze? Dwadzieścia cztery godziny na dobę, bez przerwy. Dla tych praw znaczenia nie ma to, czy ktoś w nie wierzy. To nie ma znaczenia dla funkcjonowania natury. Na­tu­ra zawsze zwycięża. Można tego nie dostrzegać, lecz cóż to zmienia?

Można sprawdzić. Jest szansa na to, aby prawa natury wykorzystać już dzisiaj, wtedy, kiedy jestem, żyję, trwam. Wykorzystać dla swo­je­go własnego szczęścia, dla swojej miłości, sukcesu, dobrobytu. A jut­ro? Którejś wiosny? Lata? Jesieni? Zimy? Czy będę?

Wystarczy tylko powiedzieć sobie: „Będę każdego dnia lepszy niż wczo­raj. Lepszy w poznaniu tego, co dotyczy mojego losu. Mojego szczęś­cia, miłości, sukcesu i dobrobytu mojego. Wystarczy chcieć te­go. I działać. Wykonać tylko jeden krok naraz. Krok w kierunku włas­nego celu. Nic więcej nie trzeba. Jeśli coś jest niezrozumiałe, zawiłe, trudne pytaj innych ludzi. Wejdź na www.olinp.pl.

Bio Homo Automat to zupełnie nowe spojrzenie na człowieka i je­go możliwości. Człowiek to władca Ziemi i, kto wie, może więcej.

Tylko czy to się w głowie mieści? Sprawdź — pytaj innych ludzi.

Przekaz i sygnał to naturalne ukryte zmysły człowieka. Niewi­docz­ne przy urodzeniu, kształtowane przez naukę i pracę oraz retro­spek­c­ję, introspekcję i doświadczenie.

Homolator to zespolona myśl wielkiej masy ludzi. Tym się różni od pracy zespołowej ludzi, od działań grupowych, że jego działanie do­ty­czy każdego człowieka oddzielnie i całej ludzkości.

Grupa lub zespół, określany tutaj jako mini-Homolator, działa na rzecz określonego kręgu ludzi. Zespół w postaci armii zniewala in­nych ludzi. Inne zespoły zajmują się pewnymi wycinkami życia.

Homolator działał i działa stale na rzecz szczęścia, miłości, radości, do­brobytu człowieka. Jest oparty na dobrych zasadach, uczuciach, na­wykach, ideach prowadzących do sukcesu każdego człowieka i wszyst­kich ludzi razem. Razem jest łatwiej. Rzecz w tym, aby od­na­leźć i przyjąć wspólny dla wszystkich ludzi cel oraz ten cel reali­zo­wać, krok po kroku. Cierpliwie, wytrwale.

Tutaj właśnie proponowany jest wspólny dla wszystkich cel oraz po­tęż­ny oręż, który pozwala ten cel osiągnąć. Cel zapisano w tej serii ksią­żek. Oręż jest opisany na kolejnych stronach. Czy to przyjmą lu­dzie jako wspólny cel? Nie wiem. Właśnie to proponuję razem spraw­dzić. Razem jest łatwiej.

Zegar natury — to zegar zadań człowieka

Czy to wszystko, co składa się na prawa natury związane z losem czło­wieka i obiegiem informacji pomiędzy Ziemią, człowiekiem a kos­mosem? Pewnie nie. Bo niby dlaczego uznać, że wszystko zo­sta­ło odkryte?

Te mechanizmy pozwalają neutralizować słabe strony człowieka i wy­dobywać z niego wszystko, co najlepsze. Pozwalają też na to, aby dob­rze swoją naukę i pracę zaplanować, zorganizować. Pozwalają wy­zwalać silną motywację, wielką energię wewnętrzną, wiarę we włas­ne możliwości i entuzjazm. Zawierają też ścisłe mechanizmy kon­troli przy realizacji dowolnego zadania. To wszystko tkwi w czło­wie­ku. Jak to wykorzystać? O tym dalej.

 25. Bio Homo Automat

Bio Homo Automat. Korzysta z niego człowiek codziennie, o każ­dej porze. To Twój/mój automat. Działa stale. Całą dobę, bez przer­wy.

To mechanizm sprawczy, w który jest wyposażony człowiek, każdy czło­wiek. Każdy człowiek jest w stanie przekształcać swoje własne po­mysły, marzenia w rzeczywistość, w świat realny.

Powinien poznać te swoje właściwości. Dzisiaj często z nich korzysta, cho­ciaż o tym często nie wie.

Gdy nie wie, korzysta z nich bez pożytku lub z małym pożytkiem dla sie­bie i innych ludzi, lub korzysta wbrew sobie, własnym prag­nie­niom i celom, których nigdy nie osiąga.

I umiera. Giną bezpowrotnie jego pomysły, jego talent ginie, a czło­wiek, każdy człowiek w tej sytuacji jest niezadowolony za życia ziems­kiego.

 Zasad funkcjonowanie. Opis w porównaniu do świata roślin. Bio Homo Automat

Umysł — to ziemia. Myśli, chęci — to nasiona. Czyny i słowa, — to kwiaty myśli i chęci.

Marzenia, pragnienia, cele — to pogoda.

Sukces lub katastrofa — to owoce myśli, czynów, słów, ma­rzeń, pragnień.

Okoliczności wyrastają z myśli, chęci. Sprzyjają realizacji ce­lów.

Bio Homo Automat — przekształca marzenia, cele w rze­czy­wis­tość.

To nie żaden przywilej. To prawo natury.

Mam przekonanie i fakty świadczące o tym, że los człowieka jest za­leż­ny od jego myśli. Gdyby użyć jakiegoś porównania, to najchętniej po­równałbym myśl człowieka do nasion w świecie roślin. Aby roślina roz­poczęła swój żywot, trzeba zasiać jej nasiona w ziemi.

Ta ziemia musi mieć odpowiednie cechy, aby określone rodzaje roś­lin wzrastały. Do tego potrzebna jest później odpowiednia pogoda, wil­gotność. Jeżeli warunki zewnętrzne nie przeszkodzą, z nasion wy­ras­ta roślina, jej kwiat i owoc, gdyby przyjąć przy tym porównaniu ta­ką oto analogię.

Umysł to ziemia. Myśli to nasiona. Pogoda to nastrój człowieka. Oko­licz­ności same będą się rodzić i sprzyjać. Słowo, czyn to kwiat myś­li. Owoc to sukces lub porażka człowieka.

I gdy szlachetna myśl, marzenie, dobry czyn, dobre, mądre słowo zro­dzą owoc w postaci sukcesu, nawet największy koszmar zmienia się w koszmarek i znika. Znika, aby pojawić się na nowo w przy­sz­łoś­ci jako barwne opowiadanie, wywołujące dumę z dokonań. Często w żart i śmiech się przeradza, i w radość wielką.

I gdy zła myśl, złe marzenie, nastrój sprzyjający realizacji tej myśli, oko­liczności, które będą tej myśli sprzyjać, nie spotkają barier, prze­szkód cóż wtedy się dzieje? Gdy zły czyn, złe słowo zrodzą owoc w po­staci krzywdy własnej lub krzywdy innego człowieka, największa z początku radość z takiego czynu, zmienia się najpierw w kosz­ma­rek. Później w koszmar, aby pojawić się później jako wyrzut sumie­nia, kara lub strach przed karą, porażka, niekiedy klęska. Złych myśli i marzeń złych unikać trzeba. Rodzą ból, smutek, rozpacz, porażkę i klęs­kę rodzą.

Tak w naturze działa Bio Homo Automat człowieka. Mechanizm, któ­ry plany, marzenia, wyobraźnię w świat realny potrafi, umie, chce za­mienić. Działa bez względu na to, czy dobro, czy zło zaplanujesz. On dobra od zła nie odróżnia. On bezbłędnie realizuje marzenia czło­wie­ka.

Dobra myśl, chęć, marzenie, pragnienie, dobry nastrój, czyn, słowo i ma­rzenie staje się faktem. I ciągłe zmiany. Ciekawości, dociekań prawd, praw natury świata. Należy radować się. Żyć w zgodzie. Dob­ro, dobrobyt, piękno to wartości, o które warto i należy zabiegać. Dzi­siaj jest odpowiednia pora na zmiany. Na szczęście.

Dziesiątki, może setki tysięcy stron napisali różni autorzy, zajmując się niektórymi szczegółami związanymi ze szczęściem człowieka. Szu­kam różnych rozwiązań w sferze przekazu. Silniej trafiających do czło­wieka, do ludzi.

Potrzebny jest przekaz, rozmowy, narady, kłótnie, spory. Niech będą na­wet trudne, ale w kierunku wprowadzenia koniecznych zmian, a nie w kierunku przeciwnym zmianom.

 26. Przekazy, sygnały — co to takiego?

Różni ludzie, jak wynika to z książek, opowiadań, z informacji i sko­ja­rzeń, określają podobne do przekazu i sygnału zjawiska różnie. Na­zy­wają je wizją, niektórzy „efektem Aha!”, olśnieniem, objawieniem.

Przyjmijmy, że jest po prostu przekaz, który przychodzi nagle i który na­leży wykonać. Z tego wykonania wyrastają okoliczności, które poz­wo­lą przybliżyć się człowiekowi do jego celu. Taki porządek został wie­lokrotnie w życiu wielu ludzi sprawdzony. Nie masz pewności, czy to był przekaz albo sygnał?

Zadajmy sobie pytanie. Zdarzył się kiedyś dobry pomysł, który wy­dawało się spłynął we śnie albo na jawie? Albo czy znamy osoby, któ­re mówiły, że miały taki pomysł? A może zdarzyło się tak, że ktoś, ko­go cenisz i komu wierzysz, mówił o czymś podobnym?

Przekazy pojawiają się już po kilku miesiącach systematycznego tre­nin­gu umysłu. Przekazy należy niezwłocznie zapisać i wykonać. Oczy­wiście wtedy, gdy chcemy, aby powstały okoliczności, które zbli­ża­ją nas do realizacji naszego celu. Przekazy mają swój termin waż­noś­ci. Jeżeli czegoś nie wykonasz szybko, zapominasz, jaki był Twój po­mysł. Czasem myśl wraca. Często ginie bezpowrotnie.

Dla wielu ludzi jest to stan już zbadany. Jeżeli do tych ludzi się nie za­liczasz jest to dla Ciebie hipoteza, którą możesz sprawdzić.

Dowody zdobędziesz w oparciu o swoje własne badania przepro­wa­dzone metodą retrospekcji, introspekcji i doświadczenia. Tu znaj­dziesz sposób. Inni dochodzą do swoich rezultatów nieraz przez wie­le lat życia.

Niektóre kursy, które prowadzą do głębszego poznania samego sie­bie, kosztują bardzo dużo pieniędzy. Ty drogę możesz skrócić i nie pła­cić pieniędzmi. Płacisz swoim osobistym sprawdzeniem tej me­to­dy. Jeżeli chcesz.

Przekaz pokazuje różne rozwiązania a sygnał milczy, gdy człowiek do­konuje dobrego wyboru. Gdy człowiek chce dokonać złego wybo­ru, sygnał ostrzega, nawet nocą spać nie daje.

Przekaz to niezawodny zmysł. Mówi, pokazuje całą czystą prawdę. Nie umie kłamać. Kłamać może wzrok, słuch, węch, smak, dotyk tak­że. Przekaz nigdy nie kłamie. Nie potrafi. Gdy człowiek się waha w de­cyzji, zaraz pojawia się siódmy zmysł. Sygnał.

Sygnał również nie pozwala człowiekowi zaniechać czegoś, co czło­wiek postanowił zrobić. Co postanowił w swoim harmonogramie za­dań. Albo inaczej w swoim zegarze natury, zegarze zadań. W swo­im pla­nie.

Sygnał początkowo jest krótki, cichy. Gdy człowiek długo zwleka, syg­nał przemawia coraz głośniej, dźwięczniej. Podpowiada: „Nie zro­bio­no tego to a tego”. Wymienia niewykonane zadanie i mówi: „Zrób to, tu i teraz”.

Często przekaz i sygnał mówią, nic nie mówiąc, razem. Przekaz po­ka­zu­je rozwiązania. Gdy sygnał milczy, wszystko jest w porządku. To dob­re rozwiązanie. Gdy przekaz przekazuje kilka pomysłów, sygnał ostrzega przed wyborem złego rozwiązania. Gdy człowiek wybierze dob­re rozwiązanie, sygnał milknie. Nie odzywa się wcale.

Przekaz i sygnał człowieka to tylko dwa rozpoznane zmysły.

 27. Homolator

Homolator. Człowiek korzysta z niego wtedy, gdy rozwiązuje jakiś prob­lem. Gdy tworzy coś wspólnie z innymi ludźmi.

Homolator. Taką nazwę nadano mechanizmowi natury, który jest od­powiednikiem lasera w odniesieniu do światła.

Jeżeli dwoje ludzi działa w jednym celu, tworzą mini-Homolator, właśnie w sprawie tego celu. Siła mini-Homolatora jest większa niż pojedynczego człowieka. Każdego człowieka.

Gdy w jednym celu połączone zostają grupy ludzi, jego siła wzrasta. Zostaje spotęgowana. Gdy cel jest wielki i wielu ludzi działa w jed­nym celu, taki Homolator staje się potęgą.

Działanie Homolatora widać na każdym kroku. Wystarczy przyjrzeć się uważnie działaniom wielkich zespołów ludzi, gdy łączy ich wspól­ny cel. Jeżeli cel będzie dobry, idee dobre rezultaty są dobre.

Jeżeli cel jest zły skutki są złe. Wystarczy spojrzeć uważnie na zda­rze­nia historyczne i zdarzenia współczesne.

Homolator to nic innego, jak połączenie ludzkich celów i dążeń w jed­nym ściśle określonym kierunku, w oparciu o twarde podstawy czy­nienia dobra, a nie zła. Cel ten powinien być atrakcyjny dla wszyst­kich ludzi, uczestników Homolatora, jako grupy oraz dla każ­de­go z nich oddzielnie. Jeżeli zestawimy takie słowa, jak miłość, przy­jaźń, życzliwość, szczęście, radość, zabawa, praca zgodnie ze swo­imi zainteresowaniami i talentem oraz nauką w kierunku swoich pasji, wówczas możemy powiedzieć, że mamy wspólny cel dla tych ludzi, którzy te słowa uważają za ważne. Powiedzieć jednak nie wy­star­czy. Należy pokazać rozwiązania praktyczne, umożliwiające reali­zację tego celu.

Nie może również być tak, że ten cel będzie odległy. Poprzedzony róż­nymi niedogodnościami, wyrzeczeniami, umartwianiem się, poz­ba­wianiem siebie i najbliższych dobrobytu, jaki słusznie się należy za pra­cę i naukę oraz dobre zasady, nawyki, uczucia, idee. Nie może zależeć od zasobności portfela, majątku, sytuacji, w jakiej obec­nie znajduje się człowiek. Każdy człowiek.

Gdy weźmiemy pod uwagę, że współdziałanie z innymi ludźmi od uro­dzenia jest oczywiste. Gdy uznamy, że praca i nauka jest jednym z celów człowieka, możemy wówczas powiedzieć, że gdy człowiek się ro­dzi, od razu mamy do czynienia z organizacją, ludźmi, informacją, nauką i pracą każdego człowieka. To w skrócie OLINP, prawo natury. I nie jest ważne, czy to komuś się podoba, czy nie.

Człowiek jest konsumentem różnych dóbr. Jest również produ­cen­tem. Aby prawo dobrobytu człowieka miało swój realny wymiar w po­ziomie jego życia, warto poszukiwać dróg, które do tego wiodą. Każ­dy określa swoją drogę sam.

Można o tym wcale nie myśleć. Można czynić to w sposób upo­rząd­ko­wany. To, co jest tutaj opisane, jest tylko jedną z propozycji, któ­rych może być wiele. To uporządkowanie składa się z pięciu ważnych słów omówionych kolejno, a więc:

Organizacja. Rozumiana jako związek z innymi ludźmi o po­dob­nych pasjach, celach, zainteresowaniach. I nie jest ważne, czy to jest organizacja formalna, czy nieformalna. Organizacja to również naj­lep­sze wykorzystanie każdego własnego dzisiejszego dnia po to, aby bu­dować swój własny los. To organizacja swoich zadań codziennych.

Ludzie. Tutaj to słowo oznacza nic innego, jak Homolator. To rów­nież nowe słowo. Czyli wzmacniacz siły umysłu człowieka. Jedna oso­ba mało znaczy, gdy chce coś wdrożyć w życie. Jeśli tych osób połączonych tym samym celem jest więcej, osiągnąć cel jest łat­wiej. Mówi się: co dwie głowy, to nie jedna. Dalej można powiedzieć: co milion głów, to nie tysiąc.

I tak dalej.

Siła połączonych w jednym celu ludzi potrafi zmienić świat. Życie czło­wieka i całej natury dzieli się na trzy okresy. Przeszłość, te­raź­niej­szość i przyszłość. To nie przypadek. Takie okresy to pra­wo natu­ry i każdy człowiek to wie. Ma z tymi okresami do czynienia. Każ­dy okres ma swoje cechy odróżniające go od innego okresu. Każ­dy okres ma inne znaczenie dla człowieka. Do czego innego służy.

Informacja. Kto ma informację jemu potrzebną, ten potrafi podjąć słusz­ne dla siebie decyzje. Informacja płynie z różnych stron od chwi­li urodzenia. Na początku to jest kierunek matka, ojciec → dziec­ko i informacja zwrotna dziecka. Śmiech, płacz, złość i szereg in­nych reakcji.

Gdy dziecko dorasta, źródeł przekazu informacji jest coraz więcej. Dzi­siaj to szkoła, koledzy, telewizja, książki, Internet, prasa i szereg in­nych. Warto pokazać, w jaki sposób stosowane zakazy i nakazy wpły­wają na postawy ludzi.

Nic na siłę, nic przemocą nawet szczęście, nawet dyscyplina wojs­ko­wa, nawet nauka, nawet miłość. Taki jest wniosek uzasadniony przy­kładami z życia. Dlatego właśnie tak ważna jest informacja w ży­ciu człowieka. Jeżeli informację tak rozumianą połączymy z dwoma innymi określeniami, łatwiej będzie dostrzec, co tak naprawdę należy rozumieć jako wychowanie i nieważne, czy to jest dorosły, czy dziecko.

Nauka, która będzie wpajać dobre zasady, nawyki, uczucia, idee. To jest wiedza podstawowa, którą należy przekazywać cierpliwie, wytr­wa­le, codziennie i dawać przykłady praktycznej przydatności tej wie­dzy w życiu.

Oprócz tej wiedzy najważniejsza jest wiedza z dziedziny zainte­re­so­wań każdego człowieka. Wiek nieważny. Wiedza ogólna również ma ka­pitalne znaczenie. Pozwala na dobre kontakty z innymi ludźmi w róż­nych sytuacjach. Jest również pomocna w życiu codziennym.

Praca. To piąte ważne słowo. Praca rozumiana jako praca fizyczna i umysłowa. Jako zadanie człowieka, prowadzące do produkcji róż­nych dóbr i świadczenia usług w zależności od indywidualnych pasji i za­interesowań człowieka. Różni ludzie chcą robić różne rzeczy. Ludzie chcą kształcić się w różnych kie­run­kach. Nie ma obawy o to, że pewnego dnia wszyscy ludzie będą chcieli pra­co­wać w tej samej branży lub tego samego się uczyć. Nie ma takiego za­grożenia. Pasje ludzi są jak kolory tęczy. I sami ludzie są jak kolory tę­czy. Niby podobni do siebie budową i kształtem ciała, lecz jakże róż­ni w swoim życiu wewnętrznym. Jakże niepowtarzalni w tej bu­do­wie i kształtach ciała pomimo podobieństw. Każdy człowiek jest in­ny. Te pięć słów, czyli organizacja, ludzie, informacja, nauka, praca to nic innego, jak właśnie w skrócie OLINP.

Jest to program dobrobytu indywidualnego człowieka i grup ludzi. To prawo natury i nic na to nie możesz poradzić, człowieku.

Nic nie możesz poradzić na to, że prawa natury istnieją i czy chcesz, czy nie, z nich możesz korzystać lub możesz ich nie dostrze­gać. To Twój wybór. Możesz się zgadzać lub nie. A prawa natury dzia­łają i tak dwadzieścia cztery godziny na dobę, przez każdą chwilę życia.

Konkretny program, z którym każdy może się zapoznać i wdrażać go w życie. Szczegóły umożliwiające podjęcie decyzji każdy może po­znać, zapisując się na Akademię OLINP na www.olinp.pl. Tam pod przyciskiem „DISCE ET LABORA” („Ucz się i pracuj”) jest więcej in­for­macji.

 Rozdział VI: Potrzeby człowieka

 59. Potrzeby człowieka w dzisiejszym realnym świecie

Na kolejnych stronach są podane i opisane fundamentalne dla czło­wie­ka potrzeby. Wiem o tym, że lewa część tabeli na następnej stro­nie jest uznana przez naukę. Przynajmniej wielu różnych autorów po­wołuje się w swoich publikacjach na potrzeby człowieka według Ab­ra­hama Maslowa. Nie wiem, czy są inne, bardziej uznane przez śro­dowiska naukowe, badania na ten temat, czy nie.

W środkowej części tabeli podaję swoje własne przeświadczenia o po­trzebach człowieka. Czy one są prawdziwe? W moim przypadku tak. Wielokrotnie osobiście potwierdzone metodą retrospekcji, in­tro­spekcji, doświadczeń i analizy różnych źródeł informacji z przeszłości i teraźniejszości.

Znam osobiście wielu ludzi, którzy myślą podobnie niezależnie ode mnie. Inaczej określają te potrzeby, innych nieraz używają nazw. Znam również publikacje, powstałe niezależnie ode mnie, których au­torów i tytuły mogę wskazać. Niektórych autorów znam osobiście. Spo­tykamy się, rozmawiamy, wymieniamy wiedzę. Mam wielu roz­mów­ców internetowych. Wymieniamy listy, poglądy, opinie.

Podjąłem trud klasyfikacji wielu cech człowieka. Nadałem im nazwy. Te nazwy nowe, których nie ma w Internecie, poza moją stroną www.­olinp.pl, to Homolator, Bio Homo Automat i OLINP, czyli pro­gram bogactwa i siły człowieka. To Bank Plus. Bank, gdzie uzyskuje się pieniądze za własne dzieła. To wreszcie „Księga pomysłów” albo, w innej wersji, dla dzieci „Ogród marzeń”. To „Księga sukcesu”, gdzie dobry prosty plan doprowadza do realizacji celu. „Pakiet twór­czy”, służący wyzwoleniu swobodnej myśli twórczej człowieka, zegar za­dań, który pozwala zamienić zarządzanie czasem na zarządzanie za­daniami, oraz reguła życia, która pozwala żyć w harmonii ze sobą i oto­czeniem, pozwala osiągać miłość spełnioną, bogactwo i szczęś­cie.

Są jeszcze dwie nazwy, które sklasyfikowałem jako ukryte zmysły czło­wieka. To przekaz wewnętrzny i sygnał. To nazwy znane. Uży­wam ich jednak w znaczeniach zupełnie nowych. W odniesieniu do czło­wieka i jego możliwości. Wszystko jest dokładnie opisane w książ­kach „Technologia sukcesu”, „Architektura życia” i „Inżynie­ria umysłu”. Te nazwy książek zostały nadane nowym dziedzinom po­znania. Te książki to wiedza i narzędzia służące do tego, aby każdy czło­wiek mógł sam sprawdzić, czy te cechy, te zmysły, te prawa na­tu­ry odkryje w sobie, czy też nie.

Nie zabiegam, pisząc te książki, o to, aby ktoś uwierzył na słowo. Wręcz przeciwnie. Zachęcam do sprawdzenia.

Umówić się możemy tak. Dla mnie to są fakty. Potwierdzenia i do­wo­dy mam liczne. Dotyczą one zarówno mnie, jak też innych ludzi.

Dla kogoś, kto to czyta, niech to będą hipotezy do osobistego spraw­dze­nia i wyrobienia sobie własnego przekonania. Opracowałem bar­dzo proste narzędzia służące takiemu sprawdzeniu. To „Księga po­mys­łów”, „Księga sukcesu” i „Pakiet twórczy”. Można zacząć od do­wol­nie wybranej pozycji, Żadna nie jest zależna od innych. Można wy­konać jeden krok, dwa albo trzy. Tylko tyle i aż tyle.

Efekty przejdą najśmielsze oczekiwania. Ja w to wierzę i mam dowo­dy na ich działanie. Wierzą również ci, którzy to sprawdzili. Oni też są moim dowodem.

Trzy kroki do sukcesu, spełnionej miłości, szczęścia, radości, dobro­by­tu. Czy to dużo? Czy cena jest wysoka?

 Potrzeby człowieka

Potrzeby sklasyfikowane przez Abrahama Maslowa

Potrzeby mieszczące się w sferze uczuć, marzeń. Tezy do sprawdzenia, sporów i dyskusji.

Potrzeby nieznane, niesklasyfikowane.

Tkwiące ciągle w tajemnicach wszechświata.

Pożywienie, schronienie, woda, powietrze.

Miłość, szczęście.

Oczekiwanie miłości i szczęścia po śmierci fizycznej ciała.

Bezpieczeństwo finansowe, zdrowotne, osobiste.

Pozbycie się strachu przed śmiercią fizyczną. Bezpieczeństwo w miłości.


Przynależność do grupy ludzi.

Przynależność do społeczności wszechświata.


Uznanie w środowisku, w grupie, w realnym świecie.

Uznanie, że życie przeżywa się godnie. Decyduje własne sumienie.


Samorealizacja.

Poznawanie prawd, natury świata. Przeświadczenie, że człowiek ma realny wpływ na własne życie.


Koniec.

Potrzeba trwania po śmierci ciała.

Budowanie przeświadczenia, że człowiek jest trwałym elementem wszechświata.



Jak skorzystać z wiedzy zawartej w pełnej wersji ebooka?



Więcej praktycznych porad dotyczących kierowania swoim życiem i umysłem znajdziesz w pełnej wersji ebooka. Zapoznaj się z opisem na stronie:

http://dzialanie-umyslu.zlotemysli.pl/





Żyj pełniej i mądrzej,
przekształcając swoje marzenia
w rzeczywistość!



Polecamy także poradniki:





Efekt Motyla – Kamil Cebulski



Jak jedna decyzja może wpłynąć na całe Twoje życie i zaważyć nad biedą lub bogactwem?


Poznaj młodego człowieka, z niewielkiej miejscowości, który w wieku 21 lat przekroczył barierę 1 miliona złotych obrotu w swojej firmie internetowej... i chce się podzielić z Tobą swoimi niezwykle wartościowymi doświadczeniami oraz przemyśleniami.


Więcej o tym poradniku przeczytasz na stronie:
http://efekt-motyla.zlotemysli.pl


"Serdecznie polecam książkę. Szczególnie ludziom, którzy nie wierzą w to, że w Polsce można dobrze zarobić. Książka pokazuje realia - a konkretnie przekazuje to, że ciężka praca jest początkiem osiągnięcia sukcesu. Naprawdę warto skorzystać z rad Kamila Cebulskiego, gdyż jest on żywym dowodem swojego sukcesu."

Wiesław Tabaka 22 lata, absolwent studiów wyższych


Odrodzenie Feniksa – Nikodem Marszałek



Poznaj sekrety zwykłych ludzi,
którzy osiągają niezwykłe rezultaty


Bycie zwycięzcą jest nastawieniem, sposobem życia. "Odrodzenie Feniksa" to naukowe podejście i jednocześnie ćwiczenie jakie powinieneś poznać. Jeżeli rozpoznasz i zaczniesz rozwijać to co już masz - zadziwisz innych.


Więcej o tym poradniku przeczytasz na stronie:
http://feniks.zlotemysli.pl


"To jest to czego mi było potrzeba. Polecam tego ebooka wszystkim, którzy nie wiedzą jak i co zrobić ze swoim życiem."


Michał Waszczyk, student



Zobacz pełen katalog naszych praktycznych poradników

na stronie www.zlotemysli.pl